środa, 26 listopada 2014

champions league: Arsenal - Borussia Dortmund



faza grupowa

26 listopad 2014
Londyn, Emirates Stadium

ARSENAL LONDYN
- BORUSSIA DORTMUND
2:0 (1:0)

Bramki:
1:0 Sanogo (2')
2:2 Alexis Sanchez (57')

Widzów: 59 902




Starcia Arsenalu z Borussią to poniekąd klasyka fazy grupowej w Lidze Mistrzów ostatnich lat - drużyny te wpadły na siebie na tym etapie rozgrywek po raz trzeci w ciągu ostatnich czterech sezonów. Miał to być mecz o pierwsze miejsce w grupie ale, że we wcześniejszych meczach Arsenal zgubił punkty z Anderlechtem, a Borussia zanotowała komplet czterech zwycięstw więc wiadomo już było, że bezpośredni mecz o tym nie zadecyduje. Arsenal co najwyżej mógł wziąć rewanż za porażkę w Dortmundzie w pierwszej kolejce i to się udało.











video: hymn Ligi Mistrzów na żywo zawsze brzmi fajnie :)





Już w 2 minucie Arsenal objął prowadzenie



Na początku drugiej połowy Arsenal podwyższył na 2:0.



Łukasz Piszczek cały mecz miał trudne zadanie z upilnowaniem Alexisa Sancheza - to właśnie on był ostatnim obrońcą Borussi, którego ograł Chilijczyk przed zdobyciem swojej bramki w tym meczu.

 Arsene Wenger na pewno zadowolony z wyniku i przebiegu spotkania.



wtorek, 25 listopada 2014

champions league: Man City - Bayern



faza grupowa

25 listopad 2014
Manchester, Etihad Stadium

MANCHESTER CITY
- BAYERN MÜNCHEN
3:2 (1:2)

Bramki:
1:0 Aguero (22' - karny), 1:1 Alonso (40'), 1:2 Lewandowski (45'),
2:2 Aguero (85'), 3:2 Aguero (90')

Widzów: 44 510




Podobnie jak w poprzednim roku na zakończenie tegorocznych wojaży Champions League Trip. We wtorek wizyta w Manchesterze. Drużyna City niespodziewanie pod ścianą - dotychczas zdobyli tylko 2 punkty w 4 meczach. Musieli wygrać żeby zostać w ogóle w grze o awans z grupy przed wyjazdem do Rzymu na pojedynek z AS Romą w ostatniej kolejce. Bayern natomiast po 4 kolejkach był już pewny awansu i to z pierwszego miejsca. Mimo wszystko mecz zapowiadał się ciekawie. W końcu to pojedynek mistrza Anglii przeciwko mistrzowi Niemiec czyli prawdziwa liga mistrzów, a nie tylko z nazwy :)





Tak się składa, że w obu zespołach bronią zawodnicy, którzy są również jedynkami w reprezentacjach swoich krajów:
Po lewej Anglik Joe Hart, po prawej Niemiec Manuel Neuer.



video: takie tam tricki prezentowane przez Lewego podczas rozgrzewki


Zaczynamy mecz ...

 video: powitanie obu zespołów na murawie







Od samego początku Bayern przejął piłkę i kontrolę nad spotkaniem ale jeden błąd w środku polu dał City okazję na kontrę, w której Kun Aguero znalazł się w sytuacji sam na sam z Manuelem Neuerem. Całą akcję przerwał faul Mehdi Benatii. Decyzja mogła być tylko jedna: rzut karny i czerwona kartka dla obrońcy Bayernu.
video: Kun Aguero pewnie wykonuje rzut karny podyktowany po faulu na nim dając City prowadzenie


Mimo grania w jednego zawodnika mecz w dalszym ciągu toczył się po dyktando Bayernu (z tego co pamiętam ze statystyk pokazanych w przerwie 63% posiadania piłki - lekki szok jak na drużynę grającą w osłabieniu).

Przewaga Bayernu musiała zaowocować sytuacjami bramkowymi takimi na przykład jak rzut wolny w 40 minucie ...

video: Xabi Alonso strzela na 1:1

W 45 minucie natomiast na 2:1 podwyższył Robert Lewandowski


Po przerwie obrazy gry wyglądał podobnie. Bezradny Manchester City, który potrzebował zwycięstwa ale bez żadnego pomysłu bił głową w mur.



Sektor kibiców gości. Tak jak piłkarze Bayernu zdominowali gospodarzy na boisku tak niemieccy kibice kompletnie przyćmili kibiców City.

Taki obraz gry utrzymywał się do 84 minuty kiedy to moim zdaniem nastąpił pewien kluczowy moment w tym spotkaniu.

Pep Guardiola zdecydował się ściągnąć z boiska Roberta Lewandowskiego. Trzeba dodać, że nasz rodak rozgrywał świetne spotkanie - naprawdę klasa światowa. Nie chodzi tylko o zdobytego gola ale o kawał roboty wykonanej z przodu gdzie toczył siłowe pojedynki z rosłymi obrońcami City: Kompanym i Mangalą. W większości były to pojedynki wygrywane przez Roberta, świetnie utrzymywał się przy piłce umożliwiając graczom Bayernu przejście do ataku.

Właśnie tego przetrzymania z piłki z przodu zabrakło Bayernowi w końcówce. Zaowocowało to dwoma błędami w obronie, które z zimną krwią wykorzystał Kun Aguero zdobywając dwie bramki, kompletując hat-tricka i zostając bezwzględnym bohaterem meczu, który podtrzymał szansę City na awans z grupy.


epilog:
Dwa tygodnie później w ostatniej kolejce fazy grupowej Manchester City pokonał na wyjeździe AS Roma 2:0 co dał im awans z drugiego miejsca do fazy pucharowej mimo, że po 4 kolejkach mieli na koncie tylko 2 punkty. Zwycięstwo nad Bayernem wywalczone w ostatniej minucie okazało się w tym przypadku kluczowe.

niedziela, 5 października 2014

premier league: Chelsea - Arsenal


5 październik 2014
Londyn, Stamford Bridge

CHELSEA - ARSENAL 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Hazard (27' - k), 2:0 Diego Costa (78')

Widzów: 41 607


Mission completed. Plan na ten rok jakim było zobaczenie na żywo meczu angielskiej premier league uznawanej powszechnie za najlepszą ligę na świecie został zrealizowany. Przymiarki były czynione od dawna ale w sumie chyba było warto poczekać żeby wybrać się na taki mecz czyli starcie derbowe pomiędzy dwoma największymi londyńskimi klubami.


Jak zdobyć bilet ?

Żeby mieć możliwość zakupu biletu na ligowy lub pucharowy mecz Chelsea trzeba mieć wykupione członkostwo (True Blue Membership) na dany sezon. Cena za taki przywilej jest dosyć tania w porównaniu do pozostałych czołowych angielskich klubów i wynosi 25 funtów. Tak naprawdę to kwota to zwraca się już przy wyjeździe na jeden z topowych meczy takich jak, np. pojedynek z Arsenalem ponieważ gdybyśmy chcieli zakupić bilet na takie spotkanie pod stadionem to myślę, że marża naliczona przez koników byłaby większa niż te 25 funtów, a tak mamy bilet z pewnego źródła. Niestety samo członkostwo nie wystarcza gdyż klub taki jak Chelsea ma więcej członków niż miejsc na stadionie więc kryterium sprzedaży są punkty lojalnościowe za obecność na innych meczach (w zależności od klasy rywala za jeden mecz przyznawana są od 1 do 2 punkty), Sprzedaż na mecz z Arsenalem skończyła się na poziomie członków z 7 punktami także nowi członkowie są bez szans przy zakupie biletu w ten sposób. Na szczęście wykupienie membershipa daje dostęp do serwisu exchange gdzie posiadacze biletów nie mogący być na danym meczu odsprzedają swoje wejściówki po cenie nominalnej i właśnie w ten sposób można zdobyć bilet na taki mecz tylko trzeba być szybkim bo wystawione bilety znikają błyskawicznie :)



W Anglii na pewno fajne jest, że stadiony są tak ciasno wpasowane pomiędzy budynki mieszkalne. Ciekawe jak to jest mieszkać przy samym stadionie ?


trybuna West

Stadion Chelsea jest dosyć dziwny ponieważ poza główną trybuną pozostałe nie wyglądają zbyt imponująco.

trybuna południowe Shed End

 z tej strony w ogóle nie wygląda jak stadion

trybuna północna Matthew Harding

 oraz trybuna wschodnia, pod którą podjeżdżają autokary z piłkarzami



W UK śmieszne są te wszystkie napisy informujące co należy zrobić, np. na drodze: "slow down", "give way", czy "turn right/left". Poniżej coś w podobnym stylu. Napis informujący bramkarzy żeby podczas rozgrzewki używali tymczasowych bramek ustawionych parę metrów z boku.


Rozgrzewka bramkarz Chelsea: po lewej nowy numer 1 Thibaut Courtois, po prawej słynny Petr Cech, który w tym sezonie wylądował ławce.

A po drugiej stronie boiska Wojciech Szczęsny:











 Kapitanowie: Per Mertesacker (Arsenal) oraz John Terry (Chelsea)

Atmosfera na trybunach była zaskakująco dobra. Dużo słyszałem o tym, że w Anglii jest cicho na meczach bo najzagorzalsi kibice zostali wygonieni ze stadionów przez restrykcyjne prawo i drogie ceny biletów ale na meczu było dosyć głośno. Na trybunach za bramkami kibice nawet stali i intonowali jakieś przyśpiewki. Pozostałe trybuny żywo reagowały na wydarzenia na boisku.




Jak przystało na derby atmosfera od początku była napięta.

m.in. doszło do małej przepychanki między Arsene Wengerem oraz Jose Mourinho

Thibaut Courtois przy jednej z ofiarnych interwencji doznał kontuzji i musiał zejść z boiska

W 27 minucie Eden Hazard przeprowadził świetny rajd mijając jak tyczki trzech obrońców Arsenalu aż w końcu faulem powstrzymał go Laurent Kościelny. Decyzja mogła być tylko jedna - rzut karny.

 
video: gol na 1:0, z rzutu karnego

Jeszcze jeden rzut wolny ...


... i czas na przerwę

W drugiej połowie nie wydarzyło się nic ciekawe. Chelsea kontrolowała wynik, a Arsenal atakował bezradnie. Ostatecznie Kanonierzy nie oddali w tym spotkaniu nawet strzału na bramkę.


Jedna z udanych interwencji Wojtka Szczęsnego ...


... ale w 78 minucie w sytuacji sam na sam pokonał go Diego Costa ustalając wynik spotkania na 2:0:


Flagi poświęcony najważniejszym osobom związanymi z ostatnimi sukcesami Chelsea.