czwartek, 16 czerwca 2016

euro 2016: NIemcy - Polska


  16 czerwiec 2016
  Saint-Denis, Stade de France
 
   NIEMCY - POLSKA 0:0

Widzów: 73 648


Trzeci w historii udział reprezentacji Polski w mistrzostwach Europy i również moje trzecie euro kiedy jestem na stadionie choć tym razem skromnie tylko na parę godzin i na jednym meczu. Cóż, sytuacja z zagrożeniem terrorystycznym we Francji skutecznie zniechęciła wszystkich do zorganizowania tam jakiegoś dłuższego pobytu. Ale całkowicie odpuścić nie mogłem więc skoro zdecydowałem się na jeden mecz to oczywiste, że wybór padł na ten najatrakcyjniejszy w fazie grupowej z aktualnymi mistrzami świata więc i jednymi z faworytów do wygrania turnieju.


Spotkanie to rozgrywane było na francuskim stadionie narodowym Stade de France w podparyskim Saint-Denis. Obiekt ten wybudowany został na mundial w 1998 roku i to na nim odbył się finał tamtego turnieju. Potem stadion ten dwa razy gościł finał Ligi Mistrzów w 2000 oraz 2006 roku. Teraz jest główną areną francuskiego euro bo na nim rozegrano mecz otwarcia, a także odbędzie się finał. Poza wydarzeniami sportowymi obiekt ten niestety od 13 listopada 2015 kojarzy się także z faktem, że to pod tym stadionem wysadziło się dwóch zamachowców samobójców w czasie gdy rozgrywany był towarzyski mecz Francja-Niemcy.
Od tego czasu chyba pytanie o bezpieczeństwo kibiców w czasie imprezy było zadawane dużo więcej razy niż pytanie kto wygra imprezę.

Robocopy witają kibiców już na stacji kolejowej, na którą dojeżdża się pociągiem z centrum Paryża choć to tylko prewencja - ich obecność raczej związana była z faktem, że mecz ten został określony przez organizatorów jako podwyższonego ryzyka.


Dalej bliżej stadionu jednak obecni byli także antyterroryści z karabinami gotowymi do użycia, a kontrole były faktycznie trzy tak jak zapowiadali organizatorzy. Do pierwszej strefy mogły się dostać już tylko osoby z biletami na mecz. Na drugiej kontroli było macanie bo brzuchu więc nie wiem czy w poszukiwaniu pasa szachida ? Ostatnia kontrola przy samym wejściu na stadion była dosyć dokładana ale tak czy siak dalej jestem zdania, że jakby ktoś chciał się wysadzić to ciężko by było temu zapobiec. Można by co najwyżej zminimalizować skutki.

Na stadion cięzko nie trafić gdyż prowadzi na niego aleja z nazwą stadionu ...




Na 1,5 godziny przed meczem na obiekt dotarli polscy piłkarze ...



Oczywiście wychodząc na zapoznanie się z obiektem jak i na rozgrzewkę zostali odpowiednio powitani  ...





Reprezentacja Polski zagrała w składzie ...



Na murawie rozgrzewka i na trybunach też przy "Bałkanicy" ...


Przed każdym meczem turnieju odbywa się małe widowisko, którzy organizatorzy dumnie nazywają ceremonią otwarcia, a polega na tym, że dzieciaki biegają wokół flag z logo turnieju oraz koszulami grających drużyn ...



i tak końcu nadeszła pora meczu ...


Obie drużyny pojawiły się na murawie ...





"Mazurek Dąbrowskiego"




Formalności zakończone, zaczynamy mecz ...



Zaczęło się tak, że w ciągu 10 minut Łukasz Fabiański trzy razy musiał wznawiać grę po akcjach Niemców pod polską bramką. Przed oczy powróciły mi wszystkie koszmarne powroty do domu po przegranych meczach na wielkich imprezach.


Na szczęście wraz z upływem czasu Polacy się ogarnęli i zaczęli przenosić ciężar gry na połowę niemiecką ...



A druga połowa to już w ogóle była super, mieliśmy lepsze sytuacje od rywali, była ogromna szansa na zwycięstwo ...






Lewandowski wśród znajomych z Bundesligi

 Jest i Kapustka, wszedł w 80 minucie za Kubę Błaszczykowskiego


Koniec, remis, urwaliśmy punkt jednemu z faworytów - szkoda, że tylko punkt ...


 Podziękowania od polskich kibiców ...


... i od piłkarzy dla kibiców ...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz